Załączniki do pism z 05.03.2025
Spis treści
Załącznik 1 - Błąd w uwarunkowaniach prawnych - spowodowany nałożeniem się dwóch współcześnie podtrzymanych linii orzeczniczych SN z okresu z PKWN/PRL bez uwzględnienia zmienionych warunków prawno-ustrojowych.
1. Orzecznictwo w sprawie reformy rolnej
Należy zwrócić uwagę na dwie daty i dwa niuanse historyczne, które sprawiają iż współczesne podtrzymane linii orzeczniczej SN z okresu PKWN/PRL zmieniło radykalnie sposób wykonania reformy rolnej i wytworzyło alternatywne prawa do szeregu nieruchomości obejmujących potencjalnie kilkadziesiąt procent terenu III RP (więcej o konsekwencjach w pkt E)
A. Pierwsza data (13 września 1944 roku - data wejścia w życie dekretu o reformie rolnej)
Stan prawny nieruchomości z dnia 13 września 1944 roku jest dla wielu nieruchomości stanem prawnym jaki ukształtowała działalność niemieckiej administracji z lat 1939-1945 (działającej w trybie Paktu Ribbentrop-Mołotow i w tym trybie wykonującej szereg przymusowych czynności np przymusowe scalania, konfiskaty, deparcelacje, wywłaszczania). Wynika to z tego, że znaczna część aktualnego terenu IIIRP znajdowała się w dniu 13 września 1944 roku pod niemiecką administracją. Pozostała część aktualnego terenu IIIRP co prawda miała status terenów wyzwolonych, ale jeszcze nie weszły w życie akty prawne porządkujące stan prawny nieruchomości po latach okupacji.
Tak więc samo bezwarunkowe powiązanie wykonania reformy rolnej ze stanem prawnym z dnia 13 września 1944 roku ma oczywiste konsekwencje. Potwierdza o uznawaniu legalności niemieckiej administracji z lat 1939-1945 oraz wykonywanych przez nią przymusowych czynności (czyli wyklucza jej okupacyjny i bezprawny charakter). I zarazem ustala ciągłość prawną z tą administracją i jej "dokonaniami".
Nie da się przy tym argumentować, że bezwarunkowe powiązanie reformy rolnej z datą 13 września 1944 roku było "komunistycznym" błędem, który SN IIIRP podtrzymał w imię stabilności systemu prawnego, bo jest druga data.
B. Druga data (22 grudnia 1948)
Druga data jest datą wydania orzeczenia SN z dnia 22 grudnia 1948 r., C 344/48 ("Państwo i Prawo" 1949, nr 4, s. 122)
Data ta pokazuje, iż współczesna linia orzecznicza wiążąca wykonanie reformy rolnej bezwarunkowo z datą 13 września 1944 roku nie może być kontynuacją orzecznictwa z okresu PKWN/PRL zainicjowanego orzeczeniem SN z dnia 22 grudnia 1948 r., C 344/48 ("Państwo i Prawo" 1949, nr 4, s. 122) na które się współczesna linia orzecznicza powołuje.
Do roku 1964 obowiązywał bowiem przedwojenny Kodeks Postępowania Cywilnego (KPC), w świetle którego treść orzeczenia SN z dnia 22 grudnia 1948 r., C 344/48 ("Państwo i Prawo" 1949, nr 4, s. 122) nie mogła definiować sposobu wykonania reformy rolnej. Dokładnie 2 art przedwojennego KPC (obwieszczenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 1 grudnia 1932 r. w sprawie ogłoszenia jednolitego tekstu Kodeksu Postępowania Cywilnego) mówił, iż w jurysdykcji sądów nie znajdują się sprawy publiczno-prywatne, a do takich spraw z pewnością zaliczała się nacjonalizacja.
art 2
Sądy powszechne rozstrzygają spory o prawa prywatne, chyba że spory te z mocy ustaw szczególnych są przekazane innym sądom lub władzom.
Tak więc orzeczenie SN z dnia 22 grudnia 1948 r., C 344/48 ("Państwo i Prawo" 1949, nr 4, s. 122) nie mogło dotyczyć żadnej kwestii związanej ze sposobem przeprowadzenia nacjonalizacji, ta bowiem znajdowała się poza jurysdykcją sądu. Orzeczenie mogło co najwyżej dotyczyć tego czy sąd ma uprawnienia do rozstrzygania w kwestii nieruchomości podlegających nacjonalizacji na stanie prawnym z 13 września 1944 czy też sprawy tych nieruchomości z definicji przechodzą w sferę stosunków publiczno-prywatnych pozostających poza jurysdykcją sądu.
Rzeczone orzeczenie było więc tylko potwierdzeniem, że pewna grupa nieruchomości wyszła z zakresu jurysdykcji sądu i w zakresie uprawnień sądu nie jest decydowanie czy podlegają one nacjonalizacji, na jakim stanie prawnym prowadzona jest nacjonalizacja, czy o tym jakie procedury mają być wypełnione i jaka dokumentacja ma być w procesie nacjonalizacji wystawiona etc. Zresztą dokładnie takie znaczenie tej linii orzeczniczej z okresu PKWN/PRL potwierdził SN w kolejnych orzeczeniach z tego okresu np.
uchwała siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 13 października 1951 r. sygn. akt C 427/51, OSN 1953, nr 1, poz. 1. „(...)władze powołane do wykonania dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej nie mogłyby należycie sprostać swemu zadaniu, jeśliby sądy swymi orzeczeniami mogły obalać ich zarządzenia i burzyć w ten sposób podstawy, na których był zbudowany cały plan ich działalności(...)”
Co prawda przedwojenny KPC zastąpiono w 1964 roku obowiązującym do dziś KPC wprowadzając zupełnie nowe rozwiązania. Jednak nie mogło to zmienić sposobu przeprowadzenia reformy rolnej . Nastąpiło to bowiem kilka lat po uchwaleniu ustawy z dnia 12 marca 1958 roku o sprzedaży państwowych nieruchomości rolnych oraz uporządkowaniu niektórych spraw związanych z przeprowadzeniem reformy rolnej i osadnictwa rolnego . Pierwsza część tej ustawy ostatecznie (choć "na wydrę") porządkowała proces nacjonalizacji i opierała go NIE na stanie prawnym z 13 września 1944 roku, ale na faktach dokonanych z okresu PKWN/PRL (a więc w porządku prawnym Państwa Polskiego) uznając je za stan faktyczny. Na marginesie ta część ustawy została uchylona w 1991 roku (Dz. U. z 1991 r. Nr 107, poz. 464).
Tak więc współczesna linia orzecznicza SN dotycząca reformy rolnej nie może być kontynuacją orzecznictwa SN z okresu PKWN/PRL. Bo kontynuacją nie jest wyciągniecie z lamusa jakiegoś orzeczenia wydanego w odmiennych warunkach prawno-ustrojowych i odczytanie go w oparciu o współczesne warunki.
Jak więc prowadziła reformę administracja PKWN/PRL i czy istotnie oparła ją bezwzględnie na stanie prawnym z 13 września 1944 roku? Na to pytanie odpowiada pierwszy niuans historyczny
C. Pierwszy niuans historyczny czyli "Czterej pancerni i pies"
Jedyną legitymizacją PKWN/PRL było wyzwolenie od okupacji niemieckiej i jako takie opanowanie chaosu jako panował w okresie niemieckiej administracji okupacyjnej. To, że obecność niemiecka w latach 1939-1945 była nie tylko aktem bezprawia, ale wręcz super-hiper zbrodniczą działalnością, było w okresie PKWN/PRL rozdmuchane propagandowo i obecne wszędzie od Manifestu PKWN/konstytucji PRL po ciągle emitowany w telewizji film "Czterej pancerni i pies" i gazetkach ściennych w przedszkolu.
W takiej sytuacji nie ma możliwości aby administracja PKWN/PRL mogła przeprowadzić reformę rolną na stanie prawnym ukształtowanym przez niemiecką administrację okupacyjną ( i w ten sposób uprawomocniać jej obecność w latach 1939-1945 na swoich terenach), bowiem pozbawiało to PKWN/PRL jedynych pozorów legitymizacji.
Rzeczywiście po bliższym przyjrzeniu się okazuje się, że istnieje szereg aktów prawnych potwierdzających o nielegalności jakichkolwiek przymusowych transferów własności gruntu z okresu niemieckiej okupacji. Np. Konstytucja z 1952 roku, dekret z dnia 8 marca 1946 r. o majątkach opuszczonych i poniemieckich.
Co ciekawe wymienione akty zostały zniesione w okresie transformacji ustrojowej tj. dekret z dnia 8 marca 1946 r. o majątkach opuszczonych i poniemieckich uchylony w 1985 roku ( uchylony Ustawą z dnia 29 kwietnia 1985 r. o gospodarce gruntami i wywłaszczaniu nieruchomości), ustawa z dnia 12 marca 1958 roku o sprzedaży państwowych nieruchomości rolnych oraz uporządkowaniu niektórych spraw związanych z przeprowadzeniem reformy rolnej i osadnictwa rolnego (uchylona w dotyczącej tematu części w 1991 roku - Dz. U. z 1991 r. Nr 107, poz. 464). W aktualnie obowiązującej Konstytucji nie ma już explicite wzmianki o okupacyjnym czy nielegalnym charakterze obecności niemieckiej w latach 1939-1945.
Oczywiście w tym miejscu można byłoby zadać pytanie - Nawet jeśli współcześnie zmieniono sposób wykonania reformy rolnej, w stosunku do obowiązującego w okresie PKWN/PRL, czy ma to jakieś praktyczne znaczenie? Na to pytanie odpowiada drugi niuans historyczny.
D. Drugi niuans historyczny (różnice w podejściu do gruntów rolnych w międzywojennym systemie prawnym polskim i niemieckim oraz przekształcenia własnościowe z okresu administracji niemieckiej z lat 1939-1945)
Gdyby stan prawny nieruchomości z okresu niemieckiej okupacji z lat 1939-1945 był tożsamy z stanem prawnym z okresu polskiej jurysdykcji to może współczesna zmiana sposobu wykonania reformy rolnej i jej bezwarunkowe oparcie na stanie prawnym z dnia 13 września 1944 roku nie miałaby większego znaczenia. Jednak tak nie było z dwóch powodów.
Po pierwsze w międzywojennym systemie prawnym polskim i niemieckim istniała kolosalna różnica w podejściu do gruntów rolnych.
W II RP miał miejsce podjęty na szeroką skalę proces PARCELACJI gruntów w ramach prowadzonej wówczas reformy rolnej i pozyskiwania nowych terenów pod zabudowę miejską (np reforma rolna wprowadzona ustawą z 28 grudnia 1925). W tym samym czasie w państwie niemieckim następował proces SCALANIA gruntów w celu zwiększenia produktywności rolnej (np ustawa „o zagrodach dziedzicznych" (Reichserbhofgesetz) z 29 września 1933).
W efekcie pod koniec okresu międzywojennego w strukturze gruntów Państwa Polskiego był duży komponent małej i średniej własności, a państwie niemieckim przeważały wielkoobszarowe gospodarstwa role.
Po drugie; w okresie niemieckiej administracji okupacyjnej z lat 1939-1945 rozwiązania niemieckie były przenoszone na okupowane tereny (tj przymusowo scalano drobną własność w wielkoobszarowe gospodarstwa). Np. program „Bodenordnung im Generalgouvernement”
"Bodenordnung im Generalgouvernement to plan generalnej przebudowy struktury rolnej GG w duchu ekspansji hitlerowskiej na wschód.
Pierwsza jego część poświęcona jest udowodnieniu konieczności takiej rekonstrukcji. Uzasadnienie stanowią wyłącznie aspekty interesów ekonomicznych i kolonizacyjnych Rzeszy. Dalsza część poświęcona jest sprecyzowaniu kierunku przebudowy struktury rolnej GG. Wzór nowego modelu upatruje się w skorygowanej strukturze północnej Turyngii. Skorygowanym, gdyż przewidywał szerszy zakres własności ziemskiej o obszarze 50 — 300 ha, objęcie nią 50% gruntów. W ciągu 20 lat miano objąć rekonstrukcją 4 miliony hektarów, czyli ponad połowę użytków rolnych GG. Roczny kontyngent sięgałby 200 tysięcy hektarów.
Najistotniejsze znaczenie mają jednak rozważania nad tym, jaką drogą miała nastąpić powyższa przebudowa ustroju rolnego ziem polskich. Około 700 000 małych i najmniejszych gospodarstw (2-10 ha) miało ulec łączeniu w duże posiadłości. Rocznie miano tworzyć tą drogą 500 zagród o powierzchni 150 — 300 hektarów."
„Bodenordnung im Generalgouverment. Hitlerowski plan generalnej przebudowy struktury rolnej w Generalnej Guberni" Czesław Madajczyk
Na marginesie. To, że w okresie niemieckiej administracji w latach 1939-1945 na sporą skalę dokonywano przymusowych scaleń, deparcelacji jak również konfiskat gruntów rolnych jest wiedzą tak powszechną, że informacje o tym można znaleźć nie tylko w opracowaniach historycznych, czy rodzinnych opowieściach, ale także w popularnej literaturze. Wydaje się więc nieprawdopodobne aby wśród personelu instytucji IIIRP nie było to wiedzą powszechną.
Powyższe wskazuje iż każdy, kto zna teren wie, że dla wielu nieruchomości istnieje zasadnicza różnica pomiędzy ich stanem prawnym z 13 września 1944 , a stanem prawnym po usunięciu konsekwencji przymusowych czynności z okresu okupacyjnej niemieckiej administracji. Tak więc oczywistym powinno być, że współczesne oparcie reformy rolnej na dacie 13 września 1944 (a tym samym na stanie prawnym w tej dacie) jest potężną ingerencją w ten proces zmieniającą zasady jego przeprowadzenia ponad pół wieku po jego zakończeniu.
E. Konsekwencje
Już z samej treści współczesnego orzecznictwa SN dotyczącego reformy rolnej widać iż ma ono trudne do przeoczenia konsekwencje dla nieruchomości, które podlegały reformie rolnej na stanie z prawnym z dnia 13 września 1944 roku, a ten stan prawny był ukształtowany przymusowymi czynnościami z okresu niemieckiej administracji z lat 1939-1945.
Orzecznictwo SN sprawiło, że współcześnie te nieruchomości mają niejako dwa stany prawne:
a) jeden stan prawny wynikający z rzeczywistego sposobu przeprowadzenia reformy przez PKWN/PRL (tj przy założeniu założeniu nielegalności i niewiążącego charakteru przymusowych czynności niemieckiej okupacji z lat 1939-1945); w tym stanie prawnym wzmiankowane nieruchomości są :
b) drugi stan prawny wynika ze współczesnego orzecznictwa SN (tj przejścia na własność Skarbu Państwa nieruchomości podlegających reformie rolnej na stanie prawnym z dnia 13 września 1944 roku); w tej sytuacji wzmiankowane nieruchomości są własnością Skarbu Państwa przejętą na stanie prawnym z dnia 13 września 1944 roku
Tak więc z samej treści orzecznictwa widać, że spowodowało ono pojawienie się podwójnych stanów prawnych na potencjalnie dużej grupie nieruchomości. I to stanów prawnych wynikających z dwóch porządków międzynarodowych tj.
Być może opisana sytuacja byłaby tylko ciekawostką prawną bez większego znaczenia praktycznego, gdyby w IIIRP prawa własności do danej nieruchomości były rzeczywiście chronione rękojmią ksiąg wieczystych. Jednak nie są, jak pokazuje kolejna linia orzecznicza.
2. Orzecznictwo w sprawie rękojmi ksiąg wieczystych
W lutym 1989 roku SN wydał orzeczenie pozbawiające domniemania wiarygodności dział I-O ksiąg wieczystych czyli dział identyfikujący nieruchomość dla której jest prowadzona księga wieczysta (por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 28 lutego 1989 r., III CZP 13/89. OSNCP 1990, nr 2, poz. 26)
Nie ma podstaw by kwestionować zasadność rzeczonego orzecznictwa w momencie jego wydania. . W tym czasie część mienia Skarbu Państwa nie była ujawniona w księgach wieczystych, za to była ujawniona w ewidencji gruntów. Natomiast prawa do nieruchomości prywatnych były ujawnione w obu wymienionych rejestrach . Z tego punktu widzenia pozbawienie wiarygodności działu I-O i czerpanie informacji z ewidencji gruntów niewątpliwie miało jakąś logikę.
Jednak z ewidencją gruntów coś poszło nie tak. Zresztą trudno żeby było inaczej skoro ewidencja gruntów nie weryfikuje w żaden sposób informacji , które przyjmuje do zasobów, tylko stara się je jakoś "dopasować" z czego wychodzą czasami różne niezręczności.
Efekt jest taki, że współcześnie nawet na stronach ewidencji gruntów jest napisane, że ujawnione dane maja charakter wyłącznie informacyjny. Ponadto zdarza się, że zapisy ewidencji są sprzeczne z obecną w obiegu prawnym dokumentacją i sytuacją w terenie co bynajmniej nie obliguje instytucji prowadzącej ewidencję gruntów do jawnego wyjaśnienia sprawy (co udokumentowano także w trakcie korespondencji w tzw sprawie nieruchomości przy ul Krasińskiego 53 w Milanówku).
W takiej sytuacji należy się zastanowić czy dalsze utrzymywanie orzecznictwa SN pozbawiającego domniemania wiarygodności dział I-O (szczególnie w połączeniu np z orzecznictwem SN dotyczącym reformy rolnej - więcej powyżej) nie jest czymś w rodzaju aktu zbiorowego wywłaszczenia.
Generalnie jakąkolwiek dyskusję o tym czy zapisy ksiąg wieczystych oraz ewidencji gruntów są w oczach instytucji IIIRP jakąkolwiek gwarancją poszanowania praw własności zamyka:
a) sprawa nieruchomości przy ul Krasińskiego 53 w Milanówku bowiem nie da się dyskutować z faktem, że od kilkunastu lat właściciele nie mogą wyegzekwować nawet wyjaśnienia odnośnie braku poszanowania praw własności nabytych w dobrej wierze w oparciu o zapisy ksiąg wieczystych i ewidencji gruntów i nikt w obrębie instytucji IIIRP nie zauważył w tym nic nadzwyczajnego.
b) orzecznictwo SN dla przykładu Uchwała Sądu Najwyższego Izba Cywilna z dn. 16 lutego 2012 sygn akt IV CSK 252/11
"O zakresie (przestrzennym) prawa własności nie decydują bowiem wpisy z ewidencji gruntów. Również wpisy w księdze wieczystej danych geodezyjnych ustalających stan prawny nieruchomości mają znaczenie deklaratoryjne i same nie tworzą prawa, ani nie sanują jego braku (por. postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 18 stycznia 1958 r.. III CR 258/57. RPE 1/59. s. 334 oraz z dnia 19 sierpnia 2009 r.. III CZP 51/09. Lex nr 520036). Wynikające z art. 3 ustawy z dnia 6 lipca 1982 r. o księgach wieczystych i hipotece (jedn. tekst: Dz.U. z 2001 r. Nr 124, poz. 1361 ze zm.) domniemanie nie dotyczy danych faktycznych stanowiących przedmiot wpisów zawartych w dziale I-O księgi wieczystej. Także art. 5 u.k.w.h. obejmuje niezgodność ze stanem prawnym nieruchomości ujawnionym w księdze wieczystej, a nie danymi faktycznymi dotyczącymi oznaczenia nieruchomości (jej powierzchni i przebiegu granic), gdyż dane te same przez się nie tworzą stanu prawnego (por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 28 lutego 1989 r., III CZP 13/89. OSNCP 1990, nr 2, poz. 26, z dnia 4 marca 1994 r., III CZP 15/94, Wokanda 1994, nr 4. poz. 5)."
3. SN wydaje się być świadomy konsekwencji istnienia wzmiankowanego orzecznictwa
Z informacji , znajdujących się w internecie wynika iż SN ma pełną świadomość wpływu omówionego powyżej orzecznictwa na stan prawny nieruchomości.
A. Orzecznictwo w sprawie reformy rolnej
Jak wynika z wypowiedzi zamieszczonej w dostępnym w internecie artykule prasowym Sąd Najwyższy jak najbardziej jest świadomy, że jest nieruchomości nabyte przez Skarb Państwa z tytułu reformy rolnej niekoniecznie były przez PKWN/PRL znacjonalizowane.
"Sędzia SN Krzysztof Pietrzykowski uzasadniając uchwałę stwierdził, że dekret o reformie rolnej, podobnie, jak podobnie jak późniejsze ustawy o charakterze nacjonalizacyjnym z natury rzeczy działały z mocy samego prawa. Data wejścia w życie dekretu o reformie rolnej 13 września 1944 r. musi być punktem odniesienia (...)
- Pani radca prawny Prokuratorii Generalnej podała przykład działania dekretu, porównując go do nabycia spadku wyjaśniał sędzia Pietrzykowski. To jest dobry przykład, ale jeszcze lepszym byłoby porównanie do komunalizacji mienia państwowego. Jako punkt odniesienia mamy 27 maja 1990 roku. Ustawodawca zakładał, że ten proces przebiegnie bardzo szybko. Podobnie jak twórcy dekretu o reformie rolnej. Tymczasem krajowa komisja uwłaszczeniowa nadał funkcjonuje."
https://www.prawo.pl/prawnicy-sady/dekret-o-reformie-rolnej-nie-wymagal-wydawania-decyzji-administracyjnych,36255.html
Nie jest jednak jasne jak SN widzi proces "objęcia nieruchomości" , które podlegają dekretowi o reformie rolnej według współczesnego orzecznictwa, ale nie podlegały jej według doktryny prawnej PKWN/PRL
B. Orzecznictwo w sprawie ksiąg wieczystych
SN wydaje się być jak najbardziej świadomy, że zdjęcie domniemania wiarygodności z działu I-O ksiąg wieczystych (dział lokalizujący nieruchomość dla której prowadzona jest księga wieczysta) przy braku innych wiarygodnych rejestrów, z których analogiczne informacje można czerpać, wysadza w powietrze cały system praw własności oparty na KW.
"W opinii, która jest własnością Senatu, sędzia Sądu Najwyższego, pan Gerard Bieniek, stwierdza, że w polskim systemie prawnym wpis własności do księgi wieczystej nie ma charakteru konstytutywnego. Co to znaczy? To znaczy, że niezależnie od tego jaki jest ten wpis to stan taktyczny świadczy o tym kto jest właścicielem.”
(Sprawozdanie Stenograficzne z 13. posiedzenia Senatu Rzeczypospolitej Polskiej w dniach 4 i 5 czerwca 2008 r.)
Nie jest jednak jasne jak SN widzi sytuacje osób uczestniczących w obrocie nieruchomości i kredytów hipotecznych, które odbywają się w oparciu o rękojmię ksiąg wieczystych. Szczególnie w sytuacji kiedy do nieruchomości poza prawami odpowiadającemu porządkowi prawnemu Państwa Polskiego (w rozumieniu tworu mającego ciągłość na linii IIRP-PKWN/PRL-IIIRP) istnieją także „nabyte-ale-nieobjęte” prawa Skarbu Państwa wynikające ze współczesnego orzecznictwa SN dotyczącego reformy rolnej.
Należy zwrócić uwagę na dwie daty i dwa niuanse historyczne, które sprawiają iż współczesne podtrzymane linii orzeczniczej SN z okresu PKWN/PRL zmieniło radykalnie sposób wykonania reformy rolnej i wytworzyło alternatywne prawa do szeregu nieruchomości obejmujących potencjalnie kilkadziesiąt procent terenu III RP (więcej o konsekwencjach w pkt E)
A. Pierwsza data (13 września 1944 roku - data wejścia w życie dekretu o reformie rolnej)
Stan prawny nieruchomości z dnia 13 września 1944 roku jest dla wielu nieruchomości stanem prawnym jaki ukształtowała działalność niemieckiej administracji z lat 1939-1945 (działającej w trybie Paktu Ribbentrop-Mołotow i w tym trybie wykonującej szereg przymusowych czynności np przymusowe scalania, konfiskaty, deparcelacje, wywłaszczania). Wynika to z tego, że znaczna część aktualnego terenu IIIRP znajdowała się w dniu 13 września 1944 roku pod niemiecką administracją. Pozostała część aktualnego terenu IIIRP co prawda miała status terenów wyzwolonych, ale jeszcze nie weszły w życie akty prawne porządkujące stan prawny nieruchomości po latach okupacji.
Tak więc samo bezwarunkowe powiązanie wykonania reformy rolnej ze stanem prawnym z dnia 13 września 1944 roku ma oczywiste konsekwencje. Potwierdza o uznawaniu legalności niemieckiej administracji z lat 1939-1945 oraz wykonywanych przez nią przymusowych czynności (czyli wyklucza jej okupacyjny i bezprawny charakter). I zarazem ustala ciągłość prawną z tą administracją i jej "dokonaniami".
Nie da się przy tym argumentować, że bezwarunkowe powiązanie reformy rolnej z datą 13 września 1944 roku było "komunistycznym" błędem, który SN IIIRP podtrzymał w imię stabilności systemu prawnego, bo jest druga data.
B. Druga data (22 grudnia 1948)
Druga data jest datą wydania orzeczenia SN z dnia 22 grudnia 1948 r., C 344/48 ("Państwo i Prawo" 1949, nr 4, s. 122)
Data ta pokazuje, iż współczesna linia orzecznicza wiążąca wykonanie reformy rolnej bezwarunkowo z datą 13 września 1944 roku nie może być kontynuacją orzecznictwa z okresu PKWN/PRL zainicjowanego orzeczeniem SN z dnia 22 grudnia 1948 r., C 344/48 ("Państwo i Prawo" 1949, nr 4, s. 122) na które się współczesna linia orzecznicza powołuje.
Do roku 1964 obowiązywał bowiem przedwojenny Kodeks Postępowania Cywilnego (KPC), w świetle którego treść orzeczenia SN z dnia 22 grudnia 1948 r., C 344/48 ("Państwo i Prawo" 1949, nr 4, s. 122) nie mogła definiować sposobu wykonania reformy rolnej. Dokładnie 2 art przedwojennego KPC (obwieszczenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 1 grudnia 1932 r. w sprawie ogłoszenia jednolitego tekstu Kodeksu Postępowania Cywilnego) mówił, iż w jurysdykcji sądów nie znajdują się sprawy publiczno-prywatne, a do takich spraw z pewnością zaliczała się nacjonalizacja.
art 2
Sądy powszechne rozstrzygają spory o prawa prywatne, chyba że spory te z mocy ustaw szczególnych są przekazane innym sądom lub władzom.
Tak więc orzeczenie SN z dnia 22 grudnia 1948 r., C 344/48 ("Państwo i Prawo" 1949, nr 4, s. 122) nie mogło dotyczyć żadnej kwestii związanej ze sposobem przeprowadzenia nacjonalizacji, ta bowiem znajdowała się poza jurysdykcją sądu. Orzeczenie mogło co najwyżej dotyczyć tego czy sąd ma uprawnienia do rozstrzygania w kwestii nieruchomości podlegających nacjonalizacji na stanie prawnym z 13 września 1944 czy też sprawy tych nieruchomości z definicji przechodzą w sferę stosunków publiczno-prywatnych pozostających poza jurysdykcją sądu.
Rzeczone orzeczenie było więc tylko potwierdzeniem, że pewna grupa nieruchomości wyszła z zakresu jurysdykcji sądu i w zakresie uprawnień sądu nie jest decydowanie czy podlegają one nacjonalizacji, na jakim stanie prawnym prowadzona jest nacjonalizacja, czy o tym jakie procedury mają być wypełnione i jaka dokumentacja ma być w procesie nacjonalizacji wystawiona etc. Zresztą dokładnie takie znaczenie tej linii orzeczniczej z okresu PKWN/PRL potwierdził SN w kolejnych orzeczeniach z tego okresu np.
uchwała siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 13 października 1951 r. sygn. akt C 427/51, OSN 1953, nr 1, poz. 1. „(...)władze powołane do wykonania dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej nie mogłyby należycie sprostać swemu zadaniu, jeśliby sądy swymi orzeczeniami mogły obalać ich zarządzenia i burzyć w ten sposób podstawy, na których był zbudowany cały plan ich działalności(...)”
Co prawda przedwojenny KPC zastąpiono w 1964 roku obowiązującym do dziś KPC wprowadzając zupełnie nowe rozwiązania. Jednak nie mogło to zmienić sposobu przeprowadzenia reformy rolnej . Nastąpiło to bowiem kilka lat po uchwaleniu ustawy z dnia 12 marca 1958 roku o sprzedaży państwowych nieruchomości rolnych oraz uporządkowaniu niektórych spraw związanych z przeprowadzeniem reformy rolnej i osadnictwa rolnego . Pierwsza część tej ustawy ostatecznie (choć "na wydrę") porządkowała proces nacjonalizacji i opierała go NIE na stanie prawnym z 13 września 1944 roku, ale na faktach dokonanych z okresu PKWN/PRL (a więc w porządku prawnym Państwa Polskiego) uznając je za stan faktyczny. Na marginesie ta część ustawy została uchylona w 1991 roku (Dz. U. z 1991 r. Nr 107, poz. 464).
Tak więc współczesna linia orzecznicza SN dotycząca reformy rolnej nie może być kontynuacją orzecznictwa SN z okresu PKWN/PRL. Bo kontynuacją nie jest wyciągniecie z lamusa jakiegoś orzeczenia wydanego w odmiennych warunkach prawno-ustrojowych i odczytanie go w oparciu o współczesne warunki.
Jak więc prowadziła reformę administracja PKWN/PRL i czy istotnie oparła ją bezwzględnie na stanie prawnym z 13 września 1944 roku? Na to pytanie odpowiada pierwszy niuans historyczny
C. Pierwszy niuans historyczny czyli "Czterej pancerni i pies"
Jedyną legitymizacją PKWN/PRL było wyzwolenie od okupacji niemieckiej i jako takie opanowanie chaosu jako panował w okresie niemieckiej administracji okupacyjnej. To, że obecność niemiecka w latach 1939-1945 była nie tylko aktem bezprawia, ale wręcz super-hiper zbrodniczą działalnością, było w okresie PKWN/PRL rozdmuchane propagandowo i obecne wszędzie od Manifestu PKWN/konstytucji PRL po ciągle emitowany w telewizji film "Czterej pancerni i pies" i gazetkach ściennych w przedszkolu.
W takiej sytuacji nie ma możliwości aby administracja PKWN/PRL mogła przeprowadzić reformę rolną na stanie prawnym ukształtowanym przez niemiecką administrację okupacyjną ( i w ten sposób uprawomocniać jej obecność w latach 1939-1945 na swoich terenach), bowiem pozbawiało to PKWN/PRL jedynych pozorów legitymizacji.
Rzeczywiście po bliższym przyjrzeniu się okazuje się, że istnieje szereg aktów prawnych potwierdzających o nielegalności jakichkolwiek przymusowych transferów własności gruntu z okresu niemieckiej okupacji. Np. Konstytucja z 1952 roku, dekret z dnia 8 marca 1946 r. o majątkach opuszczonych i poniemieckich.
Co ciekawe wymienione akty zostały zniesione w okresie transformacji ustrojowej tj. dekret z dnia 8 marca 1946 r. o majątkach opuszczonych i poniemieckich uchylony w 1985 roku ( uchylony Ustawą z dnia 29 kwietnia 1985 r. o gospodarce gruntami i wywłaszczaniu nieruchomości), ustawa z dnia 12 marca 1958 roku o sprzedaży państwowych nieruchomości rolnych oraz uporządkowaniu niektórych spraw związanych z przeprowadzeniem reformy rolnej i osadnictwa rolnego (uchylona w dotyczącej tematu części w 1991 roku - Dz. U. z 1991 r. Nr 107, poz. 464). W aktualnie obowiązującej Konstytucji nie ma już explicite wzmianki o okupacyjnym czy nielegalnym charakterze obecności niemieckiej w latach 1939-1945.
Oczywiście w tym miejscu można byłoby zadać pytanie - Nawet jeśli współcześnie zmieniono sposób wykonania reformy rolnej, w stosunku do obowiązującego w okresie PKWN/PRL, czy ma to jakieś praktyczne znaczenie? Na to pytanie odpowiada drugi niuans historyczny.
D. Drugi niuans historyczny (różnice w podejściu do gruntów rolnych w międzywojennym systemie prawnym polskim i niemieckim oraz przekształcenia własnościowe z okresu administracji niemieckiej z lat 1939-1945)
Gdyby stan prawny nieruchomości z okresu niemieckiej okupacji z lat 1939-1945 był tożsamy z stanem prawnym z okresu polskiej jurysdykcji to może współczesna zmiana sposobu wykonania reformy rolnej i jej bezwarunkowe oparcie na stanie prawnym z dnia 13 września 1944 roku nie miałaby większego znaczenia. Jednak tak nie było z dwóch powodów.
Po pierwsze w międzywojennym systemie prawnym polskim i niemieckim istniała kolosalna różnica w podejściu do gruntów rolnych.
W II RP miał miejsce podjęty na szeroką skalę proces PARCELACJI gruntów w ramach prowadzonej wówczas reformy rolnej i pozyskiwania nowych terenów pod zabudowę miejską (np reforma rolna wprowadzona ustawą z 28 grudnia 1925). W tym samym czasie w państwie niemieckim następował proces SCALANIA gruntów w celu zwiększenia produktywności rolnej (np ustawa „o zagrodach dziedzicznych" (Reichserbhofgesetz) z 29 września 1933).
W efekcie pod koniec okresu międzywojennego w strukturze gruntów Państwa Polskiego był duży komponent małej i średniej własności, a państwie niemieckim przeważały wielkoobszarowe gospodarstwa role.
Po drugie; w okresie niemieckiej administracji okupacyjnej z lat 1939-1945 rozwiązania niemieckie były przenoszone na okupowane tereny (tj przymusowo scalano drobną własność w wielkoobszarowe gospodarstwa). Np. program „Bodenordnung im Generalgouvernement”
"Bodenordnung im Generalgouvernement to plan generalnej przebudowy struktury rolnej GG w duchu ekspansji hitlerowskiej na wschód.
Pierwsza jego część poświęcona jest udowodnieniu konieczności takiej rekonstrukcji. Uzasadnienie stanowią wyłącznie aspekty interesów ekonomicznych i kolonizacyjnych Rzeszy. Dalsza część poświęcona jest sprecyzowaniu kierunku przebudowy struktury rolnej GG. Wzór nowego modelu upatruje się w skorygowanej strukturze północnej Turyngii. Skorygowanym, gdyż przewidywał szerszy zakres własności ziemskiej o obszarze 50 — 300 ha, objęcie nią 50% gruntów. W ciągu 20 lat miano objąć rekonstrukcją 4 miliony hektarów, czyli ponad połowę użytków rolnych GG. Roczny kontyngent sięgałby 200 tysięcy hektarów.
Najistotniejsze znaczenie mają jednak rozważania nad tym, jaką drogą miała nastąpić powyższa przebudowa ustroju rolnego ziem polskich. Około 700 000 małych i najmniejszych gospodarstw (2-10 ha) miało ulec łączeniu w duże posiadłości. Rocznie miano tworzyć tą drogą 500 zagród o powierzchni 150 — 300 hektarów."
„Bodenordnung im Generalgouverment. Hitlerowski plan generalnej przebudowy struktury rolnej w Generalnej Guberni" Czesław Madajczyk
Na marginesie. To, że w okresie niemieckiej administracji w latach 1939-1945 na sporą skalę dokonywano przymusowych scaleń, deparcelacji jak również konfiskat gruntów rolnych jest wiedzą tak powszechną, że informacje o tym można znaleźć nie tylko w opracowaniach historycznych, czy rodzinnych opowieściach, ale także w popularnej literaturze. Wydaje się więc nieprawdopodobne aby wśród personelu instytucji IIIRP nie było to wiedzą powszechną.
Powyższe wskazuje iż każdy, kto zna teren wie, że dla wielu nieruchomości istnieje zasadnicza różnica pomiędzy ich stanem prawnym z 13 września 1944 , a stanem prawnym po usunięciu konsekwencji przymusowych czynności z okresu okupacyjnej niemieckiej administracji. Tak więc oczywistym powinno być, że współczesne oparcie reformy rolnej na dacie 13 września 1944 (a tym samym na stanie prawnym w tej dacie) jest potężną ingerencją w ten proces zmieniającą zasady jego przeprowadzenia ponad pół wieku po jego zakończeniu.
E. Konsekwencje
Już z samej treści współczesnego orzecznictwa SN dotyczącego reformy rolnej widać iż ma ono trudne do przeoczenia konsekwencje dla nieruchomości, które podlegały reformie rolnej na stanie z prawnym z dnia 13 września 1944 roku, a ten stan prawny był ukształtowany przymusowymi czynnościami z okresu niemieckiej administracji z lat 1939-1945.
Orzecznictwo SN sprawiło, że współcześnie te nieruchomości mają niejako dwa stany prawne:
a) jeden stan prawny wynikający z rzeczywistego sposobu przeprowadzenia reformy przez PKWN/PRL (tj przy założeniu założeniu nielegalności i niewiążącego charakteru przymusowych czynności niemieckiej okupacji z lat 1939-1945); w tym stanie prawnym wzmiankowane nieruchomości są :
- albo własnością prywatną jeżeli po usunięciu skutków przymusowych czynności niemieckiej okupacji z lat 1939-1945 nie kwalifikowały się do reformy rolnej ani innej formy nacjonalizacji
- albo własnością Skarbu Państwa ale przejętą na innym stanie prawnym niż ten z dnia 13 września 1944 roku, jeżeli po usunięciu skutków przymusowych czynności niemieckiej okupacji z lat 1939-1945 kwalifikowały się do reformy rolnej lub innej formy nacjonalizacji
b) drugi stan prawny wynika ze współczesnego orzecznictwa SN (tj przejścia na własność Skarbu Państwa nieruchomości podlegających reformie rolnej na stanie prawnym z dnia 13 września 1944 roku); w tej sytuacji wzmiankowane nieruchomości są własnością Skarbu Państwa przejętą na stanie prawnym z dnia 13 września 1944 roku
Tak więc z samej treści orzecznictwa widać, że spowodowało ono pojawienie się podwójnych stanów prawnych na potencjalnie dużej grupie nieruchomości. I to stanów prawnych wynikających z dwóch porządków międzynarodowych tj.
- stan prawny wynikający z wykonania nacjonalizacji na stanie prawnym z dnia 13 września 1944 roku jest nierozerwalnie związany z uznaniem legalności przymusowych czynności wykonanych przez niemiecka administrację z lat 1939-1945, co jest nierozerwalnie związane z uznaniem legalności tej administracji i istnieniem bezpośredniej ciągłości prawnej na linii niemiecka administracja z lat 1939/1945- III RP
- stan prawny wynikający z rzeczywistego sposobu przeprowadzenia reformy przez PKWN/PRL (tj przy założeniu założeniu nielegalności i niewiążącego charakteru przymusowych czynności niemieckiej administracji z lat 1939-1945) jest nierozerwalnie związany z uznaniem nielegalności/okupacyjnego charakteru niemieckiej administracji z lat 1939-1945 i istnieniem ciągłości prawnej na linii II RP- PKWN/PRL- III RP
Być może opisana sytuacja byłaby tylko ciekawostką prawną bez większego znaczenia praktycznego, gdyby w IIIRP prawa własności do danej nieruchomości były rzeczywiście chronione rękojmią ksiąg wieczystych. Jednak nie są, jak pokazuje kolejna linia orzecznicza.
2. Orzecznictwo w sprawie rękojmi ksiąg wieczystych
W lutym 1989 roku SN wydał orzeczenie pozbawiające domniemania wiarygodności dział I-O ksiąg wieczystych czyli dział identyfikujący nieruchomość dla której jest prowadzona księga wieczysta (por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 28 lutego 1989 r., III CZP 13/89. OSNCP 1990, nr 2, poz. 26)
Nie ma podstaw by kwestionować zasadność rzeczonego orzecznictwa w momencie jego wydania. . W tym czasie część mienia Skarbu Państwa nie była ujawniona w księgach wieczystych, za to była ujawniona w ewidencji gruntów. Natomiast prawa do nieruchomości prywatnych były ujawnione w obu wymienionych rejestrach . Z tego punktu widzenia pozbawienie wiarygodności działu I-O i czerpanie informacji z ewidencji gruntów niewątpliwie miało jakąś logikę.
Jednak z ewidencją gruntów coś poszło nie tak. Zresztą trudno żeby było inaczej skoro ewidencja gruntów nie weryfikuje w żaden sposób informacji , które przyjmuje do zasobów, tylko stara się je jakoś "dopasować" z czego wychodzą czasami różne niezręczności.
Efekt jest taki, że współcześnie nawet na stronach ewidencji gruntów jest napisane, że ujawnione dane maja charakter wyłącznie informacyjny. Ponadto zdarza się, że zapisy ewidencji są sprzeczne z obecną w obiegu prawnym dokumentacją i sytuacją w terenie co bynajmniej nie obliguje instytucji prowadzącej ewidencję gruntów do jawnego wyjaśnienia sprawy (co udokumentowano także w trakcie korespondencji w tzw sprawie nieruchomości przy ul Krasińskiego 53 w Milanówku).
W takiej sytuacji należy się zastanowić czy dalsze utrzymywanie orzecznictwa SN pozbawiającego domniemania wiarygodności dział I-O (szczególnie w połączeniu np z orzecznictwem SN dotyczącym reformy rolnej - więcej powyżej) nie jest czymś w rodzaju aktu zbiorowego wywłaszczenia.
Generalnie jakąkolwiek dyskusję o tym czy zapisy ksiąg wieczystych oraz ewidencji gruntów są w oczach instytucji IIIRP jakąkolwiek gwarancją poszanowania praw własności zamyka:
a) sprawa nieruchomości przy ul Krasińskiego 53 w Milanówku bowiem nie da się dyskutować z faktem, że od kilkunastu lat właściciele nie mogą wyegzekwować nawet wyjaśnienia odnośnie braku poszanowania praw własności nabytych w dobrej wierze w oparciu o zapisy ksiąg wieczystych i ewidencji gruntów i nikt w obrębie instytucji IIIRP nie zauważył w tym nic nadzwyczajnego.
b) orzecznictwo SN dla przykładu Uchwała Sądu Najwyższego Izba Cywilna z dn. 16 lutego 2012 sygn akt IV CSK 252/11
"O zakresie (przestrzennym) prawa własności nie decydują bowiem wpisy z ewidencji gruntów. Również wpisy w księdze wieczystej danych geodezyjnych ustalających stan prawny nieruchomości mają znaczenie deklaratoryjne i same nie tworzą prawa, ani nie sanują jego braku (por. postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 18 stycznia 1958 r.. III CR 258/57. RPE 1/59. s. 334 oraz z dnia 19 sierpnia 2009 r.. III CZP 51/09. Lex nr 520036). Wynikające z art. 3 ustawy z dnia 6 lipca 1982 r. o księgach wieczystych i hipotece (jedn. tekst: Dz.U. z 2001 r. Nr 124, poz. 1361 ze zm.) domniemanie nie dotyczy danych faktycznych stanowiących przedmiot wpisów zawartych w dziale I-O księgi wieczystej. Także art. 5 u.k.w.h. obejmuje niezgodność ze stanem prawnym nieruchomości ujawnionym w księdze wieczystej, a nie danymi faktycznymi dotyczącymi oznaczenia nieruchomości (jej powierzchni i przebiegu granic), gdyż dane te same przez się nie tworzą stanu prawnego (por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 28 lutego 1989 r., III CZP 13/89. OSNCP 1990, nr 2, poz. 26, z dnia 4 marca 1994 r., III CZP 15/94, Wokanda 1994, nr 4. poz. 5)."
3. SN wydaje się być świadomy konsekwencji istnienia wzmiankowanego orzecznictwa
Z informacji , znajdujących się w internecie wynika iż SN ma pełną świadomość wpływu omówionego powyżej orzecznictwa na stan prawny nieruchomości.
A. Orzecznictwo w sprawie reformy rolnej
Jak wynika z wypowiedzi zamieszczonej w dostępnym w internecie artykule prasowym Sąd Najwyższy jak najbardziej jest świadomy, że jest nieruchomości nabyte przez Skarb Państwa z tytułu reformy rolnej niekoniecznie były przez PKWN/PRL znacjonalizowane.
"Sędzia SN Krzysztof Pietrzykowski uzasadniając uchwałę stwierdził, że dekret o reformie rolnej, podobnie, jak podobnie jak późniejsze ustawy o charakterze nacjonalizacyjnym z natury rzeczy działały z mocy samego prawa. Data wejścia w życie dekretu o reformie rolnej 13 września 1944 r. musi być punktem odniesienia (...)
- Pani radca prawny Prokuratorii Generalnej podała przykład działania dekretu, porównując go do nabycia spadku wyjaśniał sędzia Pietrzykowski. To jest dobry przykład, ale jeszcze lepszym byłoby porównanie do komunalizacji mienia państwowego. Jako punkt odniesienia mamy 27 maja 1990 roku. Ustawodawca zakładał, że ten proces przebiegnie bardzo szybko. Podobnie jak twórcy dekretu o reformie rolnej. Tymczasem krajowa komisja uwłaszczeniowa nadał funkcjonuje."
https://www.prawo.pl/prawnicy-sady/dekret-o-reformie-rolnej-nie-wymagal-wydawania-decyzji-administracyjnych,36255.html
Nie jest jednak jasne jak SN widzi proces "objęcia nieruchomości" , które podlegają dekretowi o reformie rolnej według współczesnego orzecznictwa, ale nie podlegały jej według doktryny prawnej PKWN/PRL
B. Orzecznictwo w sprawie ksiąg wieczystych
SN wydaje się być jak najbardziej świadomy, że zdjęcie domniemania wiarygodności z działu I-O ksiąg wieczystych (dział lokalizujący nieruchomość dla której prowadzona jest księga wieczysta) przy braku innych wiarygodnych rejestrów, z których analogiczne informacje można czerpać, wysadza w powietrze cały system praw własności oparty na KW.
"W opinii, która jest własnością Senatu, sędzia Sądu Najwyższego, pan Gerard Bieniek, stwierdza, że w polskim systemie prawnym wpis własności do księgi wieczystej nie ma charakteru konstytutywnego. Co to znaczy? To znaczy, że niezależnie od tego jaki jest ten wpis to stan taktyczny świadczy o tym kto jest właścicielem.”
(Sprawozdanie Stenograficzne z 13. posiedzenia Senatu Rzeczypospolitej Polskiej w dniach 4 i 5 czerwca 2008 r.)
Nie jest jednak jasne jak SN widzi sytuacje osób uczestniczących w obrocie nieruchomości i kredytów hipotecznych, które odbywają się w oparciu o rękojmię ksiąg wieczystych. Szczególnie w sytuacji kiedy do nieruchomości poza prawami odpowiadającemu porządkowi prawnemu Państwa Polskiego (w rozumieniu tworu mającego ciągłość na linii IIRP-PKWN/PRL-IIIRP) istnieją także „nabyte-ale-nieobjęte” prawa Skarbu Państwa wynikające ze współczesnego orzecznictwa SN dotyczącego reformy rolnej.
Załącznik 2 - Screenshoty z PLLuM
|
od kiedy uniemozliwia nam się usunięcie zagrozenia zdrowia w budynku w którym mieszkamy. |
|
od kiedy zostaliśmy zmuszeni do opuszczenia domu. |
|
od kiedy zorientowaliśmy się, że gminno-powiatowym instytucjom coś się poprzestawiało. |